ej życie

Wpis

środa, 05 stycznia 2011

Od początku

Rodzi się pół człowieka. Od samego początku półczłowiek zajmuje się półżyciem. Wszystko toczy się wokół tego by co roku zauważyć że jest się coraz starszym - ale tylko w połowie.

Nazywam się 88 i właśnie uświadomiłem sobie, że mogę zanudzić wszystkich półludzi albo tych, którzy są już ludźmi w całości, ale zawsze będę obstawiał za tym, że nie można być tego do końca pewnym. Może jednak jakiś pseudo człowiek coś odkryje!

 

Nie mam pomysłu.

 

Ale mój mózg jest cały, bo trzeba pamiętać, że nie wszystko jest w połowie.

Chociaż?

Tak jakby jest jednak niekompletne.

 

 

***

Nie pamiętam dzieciństwa. Nie jest to jednak efekt wypadku, nie trzeba się nade mną rozżalać ani nic w tym stylu. Właściwie, to wśród pół- i tych całych ludzi wyzwalają się nadal dziwnie wstydliwe emocje jak współczucie.

Niebywałe!

Wracając jednak do pamiętania, a raczej braku, dzieciństwa stało się to od tak, w sumie nigdy nie zastanawiałem się nad tym co mnie mija, zwłaszcza gdy byłem młodszy. To dlatego że pełni ludzie, którzy należą do mnie, nazywani rodzicami nie uświadamiali mi, że kiedyś będę miał inne problemy i że o niektórych rzeczach się zapomina.

Jestem im wdzięczny za to kim jestem.

Zdążyłem przywyknąć do myślenia i robienia pewnych rzeczy, które sa niepotrzebne, jednak - przymusowe z punktu widzenia "porządku". Nadszedł jednak taki czas, gdy myślę, że przecież mogę tyle zmienić, nie muszę być tu gdzie jestem, mogę odczuć brak potrzeby noszenia ubrań ooo alebo lepiej - przebiorę się za kobietę.

Tylko czy jak wszyscy pomyślą o tym samym to co wtedy?

Każdy się hamuje. A może mógłbym zrobić to! a może mogłam pójść tam! a gdyby a właśnie a gdyby...

 

***

Co by było gdyby?

 

88

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
ejzycie
Czas publikacji:
środa, 05 stycznia 2011 21:33

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • jaaleksandrak napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/05 22:16:22:

    Z góry przepraszam jeśli mój komentarz Ci się nie spodoba. Zawsze możesz go usunąć;)
    Kiedy półczłowiek, wg Twojej teorii, staje się pełnym?? czy ja jestem pełnym człowiekiem?? wg mojego intuicyjnego odczucia chyba tak.... Ale skoro nie jestem tego pewna to chyba jednak nie:/ ale mi wbiłeś kołka;) po prostu dziś jestem podatna na takie psychologiczne zagadki;)
    Cóż złego jest w robieniu tych wszystkich "niepotrzebnych rzeczy"? Może gdy człowiek się nad nimi nie zastanawia może poświęcić się tym "ważniejszym i potrzebnym" rzeczom...
    Przebieranie za kobietę może być ciekawym doznaniem;) My kobiety często przebieramy się za mężczyzn:)

  • ejzycie napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/06 02:37:15:

    Dziękuję za wpis, bardzo podoba mi się to "dociekanie".
    Wyjaśnienie półczłowieka będzie niedługo - ponieważ dla mnie to dość specyficzna obserwacja z mojej strony.
    Nie chcę, żeby ktoś zgadzał się z tym, co piszę.
    Może dalsze notki wyjaśnią co nieco :)

Dodaj komentarz