ej życie

Wpisy

  • wtorek, 11 stycznia 2011
    • Początki są trudne

      Uświadomiłem sobie cel.

      Problem od zawsze tkwił w tym, że od kiedy pamiętam to przytrafiały mi się dziwne rzeczy. Ośmieszały mnie bardzo.

      Nie łatwo jest żyć z czymś, co przykleja do ciebie pewną plakietkę.

      Tylko o co z tym chodzi?

      Niektórzy mówią, że to urocze.

      Facet to facet.

      Nie może być ci*ą.

       

      Jest 21:37.

      Szkoda, że jestem już człowiekem.

       

      Tylko co z Towarzyszem?

      Chyba byłoby mu przykro.

       

      Nic nie jest ogarnięte, nawet, jeśli wydaje się, że takie jest.

       

       

      ***

      Lekcja fizyki

       

       

      -Kto rozwiąze to zadanie?

      cisza

      - Przecież jest proste.

      cisza cisza cisza

      -Ja!

      -No, do tablicy.

       

      D pisze i pisze mówi o wzorach z których nic nie rozumiem. J siedzi za biurkiem i kiwa głową.

      D to jedyna osoba, która wie o co chodzi.

      W sumie dobrze, że ktoś wie.

       

      Jest chyba śmiesznie, tylko nei wiem z jakiego powodu. Wyłączyłem się.

      Z barierek za oknem odpada farba.

      Ławka się chwieje.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      ejzycie
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 stycznia 2011 21:42
  • środa, 05 stycznia 2011
    • Od początku

      Rodzi się pół człowieka. Od samego początku półczłowiek zajmuje się półżyciem. Wszystko toczy się wokół tego by co roku zauważyć że jest się coraz starszym - ale tylko w połowie.

      Nazywam się 88 i właśnie uświadomiłem sobie, że mogę zanudzić wszystkich półludzi albo tych, którzy są już ludźmi w całości, ale zawsze będę obstawiał za tym, że nie można być tego do końca pewnym. Może jednak jakiś pseudo człowiek coś odkryje!

       

      Nie mam pomysłu.

       

      Ale mój mózg jest cały, bo trzeba pamiętać, że nie wszystko jest w połowie.

      Chociaż?

      Tak jakby jest jednak niekompletne.

       

       

      ***

      Nie pamiętam dzieciństwa. Nie jest to jednak efekt wypadku, nie trzeba się nade mną rozżalać ani nic w tym stylu. Właściwie, to wśród pół- i tych całych ludzi wyzwalają się nadal dziwnie wstydliwe emocje jak współczucie.

      Niebywałe!

      Wracając jednak do pamiętania, a raczej braku, dzieciństwa stało się to od tak, w sumie nigdy nie zastanawiałem się nad tym co mnie mija, zwłaszcza gdy byłem młodszy. To dlatego że pełni ludzie, którzy należą do mnie, nazywani rodzicami nie uświadamiali mi, że kiedyś będę miał inne problemy i że o niektórych rzeczach się zapomina.

      Jestem im wdzięczny za to kim jestem.

      Zdążyłem przywyknąć do myślenia i robienia pewnych rzeczy, które sa niepotrzebne, jednak - przymusowe z punktu widzenia "porządku". Nadszedł jednak taki czas, gdy myślę, że przecież mogę tyle zmienić, nie muszę być tu gdzie jestem, mogę odczuć brak potrzeby noszenia ubrań ooo alebo lepiej - przebiorę się za kobietę.

      Tylko czy jak wszyscy pomyślą o tym samym to co wtedy?

      Każdy się hamuje. A może mógłbym zrobić to! a może mogłam pójść tam! a gdyby a właśnie a gdyby...

       

      ***

      Co by było gdyby?

       

      88

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Od początku”
      Tagi:
      Autor(ka):
      ejzycie
      Czas publikacji:
      środa, 05 stycznia 2011 21:33